Pokazywanie postów oznaczonych etykietą AK. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą AK. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 grudnia 2015

AK320 + AK T1p - Szczęście z rezerwatu.

Z produktami Astell&Kern mam problem. Problem poważny. Jeśli napisałbym wszystko co mi się na usta ciśnie, za tekst mógłbym pójść siedzieć. Z drugiej strony to dzięki ruchom irivera zrobiło się tłoczno w segmencie premium urządzeń portable. I z jednej strony ewidentnie widać skok na kasę, ale z drugiej strony są te pląsające ze szczęścia rzesze szczęśliwych użytkowników sprzętu. Fenomen AK przypomina mi Apple - najdroższego użytecznego szmelcu świata. I niby każdy wie, że sprzęt z japkiem jest przewartościowany i badziewny, każdy wie, że da się taniej i lepiej, a jednak Japko daje poczucie prestiżu. Są wierni wyznawcy za cenę życia będą bronicy statusu firmy. To samo ma miejsce w przypadku AK. Sprzęt jest bez wątpienia przewartościowany, bez wątpienia są lepsze urządzenia konkurencyjnych firm, bez wątpienia ma też w sobie to "coś". "Coś" co powoduje, że każdy z nas wśród urządzeń ze znaczkiem AK znalazł by coś dla siebie. Poniższa recenzja traktuje o zestawie. AK T1p to słuchawki produkcji Beyerdynamic, wzorowane na modelu T1.2, ale mające 32 Ohm impedancji. Słuchawki, które najpierw chciałem porównać bezpośrednio z T1.2, ale  jak się szybko okazało, poza wyglądem i producentem słuchawki te nie mają ze sobą prawie nic wspólnego. Miałem też problem ze znalezieniem dla nich właściwego kompana, a nie chciałem ich oceniać tylko przez pryzmat niespasowanego toru. Pojawiła się wtedy propozycja połączenia T1p z nowym odtwarzaczem AK320, który ma być tańszą i wg. producenta trochę uboższą wersją AK380.

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Cena szczęścia? Crystal Cable Portable dla Astell & Kern


No i doczekaliśmy się. W koło marki Astell&Kern, zupełnie jak na wałbrzyskiej specjalnej strefie ekonomicznej, jak grzyby po deszczu zaczęły wyrastać nowe potęgi. Jak wiemy iriver, aby zerwać z dotychczasowym wizerunkiem firmy dla biedaków, powołał do życia markę Astell&Kern, która ma kojarzyć się z dobrobytem i luksusem. Po tą marką najpierw wyprodukował kilka odtwarzaczy, poczynając od świetnych AK100 i AK120 na niedorzecznie drogim AK240, póki co kończąc. Myliłby się jednak ten, kto myśli, że wystarczy im rola producenta DAPów dla upiornie bogatych miłośników empeczy. Najpierw kooperacja z Beyerdynamic, a teraz, jako że plebejskie kable są niewłaściwe do podłączania, mamy kolejną już kooperację, tym razem z Crystal Cables. O ile Beyerdynamic był do tej pory kojarzony raczej z sensownie wycenianym sprzętem, o tyle Crystal Cables, to firma już z włąściwej półki cenowej. Pierwsze z brzegu IC RCA do systemów audio od Crystal Cables to kwota prawie 500$ za 1m kabelki i 950$ za 2m. Tiaaa, cena zaiste godna koreańskiego miszcza. Nie są to wprawdzie najdroższe kable jakie w życiu widziałem. Jednak w roli poprawiacza nastroju w systemach audio sprawdzają się świetnie. No i teraz mamy specjalnie przygotowany, cud kabelek pomagający podłączyć naszego cud DAP od AK do wzmacniacza, tak aby żadne nutki nie uciekły przez izolację.