Z produktami Astell&Kern mam problem. Problem poważny. Jeśli napisałbym wszystko co mi się na usta ciśnie, za tekst mógłbym pójść siedzieć. Z drugiej strony to dzięki ruchom irivera zrobiło się tłoczno w segmencie premium urządzeń portable. I z jednej strony ewidentnie widać skok na kasę, ale z drugiej strony są te pląsające ze szczęścia rzesze szczęśliwych użytkowników sprzętu. Fenomen AK przypomina mi Apple - najdroższego użytecznego szmelcu świata. I niby każdy wie, że sprzęt z japkiem jest przewartościowany i badziewny, każdy wie, że da się taniej i lepiej, a jednak Japko daje poczucie prestiżu. Są wierni wyznawcy za cenę życia będą bronicy statusu firmy. To samo ma miejsce w przypadku AK. Sprzęt jest bez wątpienia przewartościowany, bez wątpienia są lepsze urządzenia konkurencyjnych firm, bez wątpienia ma też w sobie to "coś". "Coś" co powoduje, że każdy z nas wśród urządzeń ze znaczkiem AK znalazł by coś dla siebie. Poniższa recenzja traktuje o zestawie. AK T1p to słuchawki produkcji Beyerdynamic, wzorowane na modelu T1.2, ale mające 32 Ohm impedancji. Słuchawki, które najpierw chciałem porównać bezpośrednio z T1.2, ale jak się szybko okazało, poza wyglądem i producentem słuchawki te nie mają ze sobą prawie nic wspólnego. Miałem też problem ze znalezieniem dla nich właściwego kompana, a nie chciałem ich oceniać tylko przez pryzmat niespasowanego toru. Pojawiła się wtedy propozycja połączenia T1p z nowym odtwarzaczem AK320, który ma być tańszą i wg. producenta trochę uboższą wersją AK380.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą AK. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą AK. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 15 grudnia 2015
poniedziałek, 12 stycznia 2015
Cena szczęścia? Crystal Cable Portable dla Astell & Kern
No i doczekaliśmy się. W koło marki Astell&Kern, zupełnie jak na wałbrzyskiej specjalnej strefie ekonomicznej, jak grzyby po deszczu zaczęły wyrastać nowe potęgi. Jak wiemy iriver, aby zerwać z dotychczasowym wizerunkiem firmy dla biedaków, powołał do życia markę Astell&Kern, która ma kojarzyć się z dobrobytem i luksusem. Po tą marką najpierw wyprodukował kilka odtwarzaczy, poczynając od świetnych AK100 i AK120 na niedorzecznie drogim AK240, póki co kończąc. Myliłby się jednak ten, kto myśli, że wystarczy im rola producenta DAPów dla upiornie bogatych miłośników empeczy. Najpierw kooperacja z Beyerdynamic, a teraz, jako że plebejskie kable są niewłaściwe do podłączania, mamy kolejną już kooperację, tym razem z Crystal Cables. O ile Beyerdynamic był do tej pory kojarzony raczej z sensownie wycenianym sprzętem, o tyle Crystal Cables, to firma już z włąściwej półki cenowej. Pierwsze z brzegu IC RCA do systemów audio od Crystal Cables to kwota prawie 500$ za 1m kabelki i 950$ za 2m. Tiaaa, cena zaiste godna koreańskiego miszcza. Nie są to wprawdzie najdroższe kable jakie w życiu widziałem. Jednak w roli poprawiacza nastroju w systemach audio sprawdzają się świetnie. No i teraz mamy specjalnie przygotowany, cud kabelek pomagający podłączyć naszego cud DAP od AK do wzmacniacza, tak aby żadne nutki nie uciekły przez izolację.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

