Ultimate Ears to firma legenda. Z historią, jak to w amerykańskich firmach bywa. Założyciel zakłada, przychodzi zły manager i go wywala, firma sprzedaje się do większej korporacji, a na koniec zatraca swoją tożsamość. Jerry Harvey, człowiek-legenda-instytucja w branży audio, założył Ultimate Ears w 1995, aby produkować profesjonalne zestawy spersonalizowane dla muzyków. Jak każdy romantyk, zapomniał, że w biznesie nic nie wolno robić na "twarz". Po raz pierwszy oberwał w 2001, kiedy Westone zapragnęło cały tort dla siebie. To przeżył, więc w 2007 roku, ściągnięty przez niego do firmy p. Allison spowodował jego odejście, żeby w 2008 finalnie pożegnać samodzielność Ultimate Earsów. Ultimate Ears UE6000, to słuchawki, które powstały już pod skrzydłami Logitecha. I jak na razie wygląda, że razem z UE9000 były jedynymi słuchawkami nausznymi tej firmy. Były, bo wygląda, że UE zapragnęło produkować jakieś kolorowe cosie, do hałasowania na ławce w parku...