W dniu, w którym po raz pierwszy przeczytałem o EL-8 poczułem się jak Wyborca Bula, kiedy dowiedział się, że jego kandydat wyszedł z mody. Jak to, LCD3, królewski model ze stajni Audeze, będzie miał teraz upośledzonego brata, wyposażonego w driver z jednym statorem, który na zdjęciach wygląda jak chiński żart-rozprawka n/t "Plastikowe słuchawki - 1000 sposobów na maskowanie okleiną drewnopodobną". Do tego jeszcze nowe wtyczki, by żyło się lepiej i dedykowany kabelek do iPhone. Tego było na mnie zbyt wiele, i straciłem zainteresowanie tym modelem. Znaczy chciałem popełnić recenzję, ale bankowo nie byłem do nich pozytywnie nastawiony.
poniedziałek, 25 maja 2015
poniedziałek, 11 maja 2015
Logitech UE6000
Ultimate Ears to firma legenda. Z historią, jak to w amerykańskich firmach bywa. Założyciel zakłada, przychodzi zły manager i go wywala, firma sprzedaje się do większej korporacji, a na koniec zatraca swoją tożsamość. Jerry Harvey, człowiek-legenda-instytucja w branży audio, założył Ultimate Ears w 1995, aby produkować profesjonalne zestawy spersonalizowane dla muzyków. Jak każdy romantyk, zapomniał, że w biznesie nic nie wolno robić na "twarz". Po raz pierwszy oberwał w 2001, kiedy Westone zapragnęło cały tort dla siebie. To przeżył, więc w 2007 roku, ściągnięty przez niego do firmy p. Allison spowodował jego odejście, żeby w 2008 finalnie pożegnać samodzielność Ultimate Earsów. Ultimate Ears UE6000, to słuchawki, które powstały już pod skrzydłami Logitecha. I jak na razie wygląda, że razem z UE9000 były jedynymi słuchawkami nausznymi tej firmy. Były, bo wygląda, że UE zapragnęło produkować jakieś kolorowe cosie, do hałasowania na ławce w parku...
środa, 22 kwietnia 2015
Otwarte Shure - SRH-1440 vs SRH-1840
Kiedyś, dawno temu, kiedy na świecie panowały smoki, a ja grałem na basie w kapeli metalowej, kojarzyłem firmę Shure z sitek, do których darł ryja nasz wokalista (i wcale nie jest to jakiś skomplikowany zabieg literacki, bo on literalnie darł ryja). Byłem przekonany, że robią najlepsze sitka na świecie, tak jak w tym wieku byłem przekonany, że najlepsze gitary robi Ibanez. Wiele, wiele lat później, będąc już w pełni uświadomionym pochłaniaczem muzyki, testowałem sobie słuchawki dokanałowe (SE-846), później nauszne zamknięte (SRH-1540). Dzisiaj przyszedł czas na porównanie tańszych SRH-1440 z flagowymi SRH-1840.
piątek, 10 kwietnia 2015
CustomART - Harmony 8
Tak się jakoś złożyło, że z polskimi producentami CIEM długo było mi nie po drodze. Zmarnowałem sporo czasu myśląc, że słuchawki zachodnie prezentują dużo wyższy poziom niż nasze rodzime produkty. Już jakiś czas temu Lime Ears mocno zachwiało podstawami moich przekonań oddając mi w posiadanie wersje LE2 i LE3. Później wkroczył CustomART ze swoimi Harmony 8Pro, a Lime Ears definitywnie wybił mi z głowy produkty auslanderów flagowym modelem Aether. Jakby mi było mało, CustomART dołożył wisienkę - Harmony 8. No i już wiecie, dlaczego od ponad miesiąca nic nie napisałem.
środa, 25 lutego 2015
Lime Ears Aether
Od dłuższego czasu Lime Ears była jedyną firmą produkującą słuchawki spersonalizowane, która w swojej ofercie flagowy model opierała na 3ech przetwornikach. W listopadzie na Audio Show miała miejsce premiera wersji 5cio przetwornikowej. Byłem w jej posiadaniu dobrych kilka tygodni, ale pomimo tego, że już kiedy recenzję pisałem opierając się o wersję uniwersalną, tym razem się na to nie zdecydowałem. Zdecydowałem się za to zamówić słuchawki, mają w pamięci różnicę jaka była w LE3SW pomiędzy CIEM a IEM. Czy słuchawki wyceniane na 4790 pln mające 5 przetworników są w stanie rywalizować w świecie, w którym flagowce maja ich naście? Polacy, co pokazała firma CustomART potrafią robić genialne CIEM, Limonkom nie pozostało nic innego jak potwierdzić tą teorię.
wtorek, 24 lutego 2015
Final Audio Design - Pandora Hope
Dawno temu miałem już okazję pisać o produktach japońskiego FAD. Jest to jedna z niewielu znanych mi firm, która produkuje własne przetworniki armaturowe. Dzięki temu seria Heaven okazała się być sporym sukcesem, a mnie do gustu bardzo przypadły słuchawki Heaven VI - mono-armatura o bardzo równym i ciekawym brzmieniu. Teraz mam okazję podsłuchiwać jak grają nauszne słuchawki pana Kanemori Takai. W moje ręce trafiły Pandora Hope IV i VI. Wersji oznaczonej znaczkiem V na próżno szukać, chociaż po odsłuchaniu IV i VI aż chciało by się ich posłuchać.
środa, 11 lutego 2015
ZENek - Pomedytujmy
Przaśnie brzmiąca nazwa ZENek, skrywa zawodnika do którego przaśność przystaje jak wół do karety. Bliżej mu już do kategorii mistrza ZEN, a może raczej młodszego brata takiego mistrza, bo ile mi wiadomo macher który toto zmontował (niejaki Cefi, bardziej znany jako "Brat Perula") wpadł na pomysł ZENona, czyli niejako już mistrza pełną gębą. Mnie kopnął zaszczyt posłuchania ZENka trochę przez przypadek, ale jak wiemy wiele ciekawych sytuacji w życiu to właśnie dzieło przypadku.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


