piątek, 16 września 2016

Cayin N5

Z produktami Cayin spotykam się nie po raz pierwszy. I chociaż wiele z nich należy u mnie do klasy referencyjnej, to do tej pory nie miałem okazji położyć łapy na żadnym odtwarzaczu. Ale dzięki uprzejmości kolegów z Audiomagic.pl dotarł do mnie Cayin N5. No i kolejny raz jaram się jak kibol na ustawkę. No bo skoro do tej pory tyle  dobrego naprodukowali, to przecież nie możliwe, żeby w tym przypadku jakiegoś zgniłka wypuścili. No i już teraz mogę powiedzieć, że się nie myliłem.

czwartek, 1 września 2016

Colorfly C200

Kiedy w 2009 roku Colorful, uznany (przynajmniej gdzieniegdzie) producent kart graficznych i płyt głównych do komputerów stacjonarnych, wypuścił na rynek odtwarzacz C4, świat DAPów HiFi przypominał dziki zachód. Cała masa DAPów aspirowała do miana HiEndu, chociaż nikt tak naprawdę nie wiedział co to jest i jak to ma wyglądać. iRiver (tak to się wtedy pisało) produkował linię iHP, nie pomagało Apple ze swoimi iPodami dla wszystkich, Sony coś niby próbowało, a chiński smok zadowalał się produkcją empetrójek za drobne. Rynek audio stacjonarnego miał się dobrze, patrząc z pogardą na portable, które nawet z nieskompresowanymi plikami sobie nie radziło, nie mówiąc o plikach gęstych (24bit i więcej). I tu, grupka zapaleńców Audio, zajmująca się do tej pory projektowaniem płyt głównych i niereferencyjnych kart graficznych zabiera się za zminiaturyzowanie stacjonarnego DAC i wyposażenie go w możliwość odtwarzania plików z pamięci wewnętrznej lub karty, tak aby dało się go używać mobilnie. Świat, jak to świat popukał się w czoło (że drogie, że ciężkie, że toporne) i poszedł dokładnie w tym, krytykowanym właśnie kierunku. A Colorful, ze swoją grupką zapaleńców, zamiast walczyć o milionowy rynek agresywnym marketingiem, robi swoje, wypuszczając kolejne DAPy, które w kategorii brzmienia są poza konkurencją. Dzięki temu produkty spod marki Colorfly są wyceniane rozsądnie, nie są przeładowane wodotryskami a konfiguracyjnie nie pozostawiają złudzeń. Są po prostu w ścisłej czołówce.

wtorek, 16 sierpnia 2016

the Bit opus#11

Ostatnio, kiedy zachwycałem się opusem#1, zastanawiałem się jednocześnie, czy Opusy, wzorem A&K dorobią się, i jak szybko brzmienia firmowego. Ile czasu zajmie ustabilizowanie jakości. Kiedy zaczną się pojawiać kolejne tak dopracowane sprzęty, kiedy wreszcie Koreańczycy zwariują i zaczną wyceniać dobre samopoczucie klientów a nie faktyczną jakość sprzętu.W czasie tych błogich rozważań, dotarł w moje ręce DAC, Opus#11 (ciekawe czy wzmacniacz będzie się nazywał Opus#111 :P). Małe maleństwo (chociaż nie tak małe jak A&K AK10), a w środku znalazło się miejsce dla Sabre ES9018K2M i XMOS (XS1-USB-64). Czas więc zatem, aby przestać myśleć o głupotach, tylko solidnie przetestować malucha za prawie tysiąc biletów Narodowego Banku.

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Opus #1 HA-501




 Jeśli 20 lat temu ktokolwiek powiedziałby mi, że Korea będzie w jakiejś dziedzinie innej od Koreańskiej kuchni, ustanawiać standardy, to pewnie bym się w łeb popukał. Dzisiaj mamy m.in. koreańskie telewizory, koreańskie AGD i koreańskie DAPy. Iriver nie jest może na tej samej półce co Samsung, ale jest równie ważny dla rynku audio co Samsung dla rynku telefonicznego. I tym czym dla Samsung jest LG tym dla iriver'a chce być The Bit. I to właśnie wyrób tej firmy, odtwarzacz Opus#1 jest u mnie już od jakiegoś czasu. I to właśnie Opus namieszał mi sporo w głowie.

poniedziałek, 27 czerwca 2016

Audeze Sine - Portable z aspiracjami

Podobno życie nie znosi pustki. Tylko gdzie tu jest ta pustka, którą Adeze chce zapełnić wypuszczając nowy model słuchawek. Niby są to pierwsze nauszne magnetostaty. Ale przecież w kategorii portable są już Oppo PM-3, które chyba tylko przy bardzo małych odbiornikach są w stanie spełnić rolę w okół usznych. I tak na rynek wchodzą słuchawki, na które nikt nie czekał, o których nie było głosno, na które nie ma właściwego hype w internecie. Kiedy dostałem propozycję napisania recenzji o tych słuchawkach, musiałem się najpierw dokształcić, co to za on, zanim zadecydowałem. No, ale Audeze to nie w kij dmuchał. Także, tego, no, więc jest.

piątek, 27 maja 2016

Pionner XDP-100R - czyżby wreszcie Android DAP idealny?

Pioneer to marka legenda założona przez Nozomu Matsumoto. Przez wiele lat była, i chyba nadal "trochę" jest marką postrzeganą w kategoriach premium. W 2015 r. Pioneer został włączony pod skrzydła Onkyo, stając się jedną z 3ch najważniejszych marek, obok Gibsona i Onkyo, w ramach Onkiyō Kabushiki-gaisha. Wcześniej Gibson wchłonął takie tuzy rynku audio jak TEAC i Woox (a znowu Woox to były Philips). Mamy więc na rynku megakorporację, w dodatku z tradycjami. I ta firma, pod marką Pioneer wypuszcza na rynek DAP, który na rosnącej fali popularności Hi-Res Audio ma zawojować świat. Parę lat temu w branży Car-Audio liczył się tylko Pioneer, dominując rynek całkowicie. Dzisiejszy rynek DAP to niekoronowany król w postaci Astell&Kern od iriver, cała masa różnej maści i ceny Dapów i niegasnąca legenda Colorfly C10. I jak, przespawszy złoty okres rozwoju rynku, Pioneer ma zamiar zdobyć serca audiofili? Oddając im telefon bez modułu GSM? Żart?

niedziela, 24 kwietnia 2016

ENIGMAcoustic Dharma D1000

Nie tak dawno ENIGMAcoustic ogłosiła, że będzie produkować słuchawki. Pewnie ze 2ch ludzi na świecie wiedziało co to za firma. Znaczy właściciel i jego teść. Cała reszta audiofilskiego światka ze zrozumieniem kiwała głowami udając, że wiedzą o co chodzi, bojąc się wyjść na idiotę i parweniusza. W końcu wszyscy wiedzą co robi Enigma, nie? Ok, ja nie wiedziałem, nie miałem bladego pojęcia, a jak już ktoś mi próbował wytłumaczyć, bo znalazł stronę w necie, to nadal miałem wrażenie, że opowiada mi o jakimś startupie z kickstartera. Ale sam projekt słuchawek hybrydowych wydawał się ciekawy, bo zakładał połączenie słuchawek dynamicznych i elektrostatycznych. Niby to już było w AKG K340, ale pamiętając nie najlepsze dźwiękowo K340, miałem nadzieję, że wreszcie ktoś to zrobi właściwie.