niedziela, 20 października 2013

Kupiłem sobie gówno, znaczy Schiit Lyr na pokładzie.



Hejo, jakiś czas cisza nastąpiła na blogu, a wszystko za sprawą portalu dobreaudio.pl, dla którego mam przyjemność pisać testy. No a skoro piszę tam, to tutaj cisza cicha..Znaczy nie cicha noc, bo jednak ciągle coś się dzieje. Jakoś tak zaprzestałem ostatnio obśmiewania voodoo i zabrałem się za samo audio, co niestety lekko mnie martwi, bo nie dość, że lubię być sarkastyczny, to zdecydowanie lubię się naśmiewać z cudzych prób zrobienia z narodu debili. 

No, ale my tu gadu-gadu, a lampki się grzeją, jak to mawiali rosyjscy inżynierowie budujący szklarnie. Jakiś czas temu pisałem test (?) wzmacniacza Schiit LYR, super hybrydy lampowo-tranzystorowej o mocy 6W na kanał. Jako, że jeden z kolegów z forum zapragnął mi go sprzedać, jestem w stanie uzupełnić poprzedni test o kilka ciekawostek. 




1. Ciekawostka - wzmacniacz jest bardzo cichy, tak naprawdę nie szumi ani nie brumi, no chyba, że zastosujemy manewr wykręcający gałę maksymalnie w prawo. Wtedy coś się pojawia. Wzmacniacz szumi dokładnie tak jak szumi lampa (lub wierzba, jak kto woli). Na razie udało mi się sprawdzić 4ry lampki: Amperex 6DJ8, Tesla ECC88 Gold Pin, wspominane w teście poprzednim General Electric no i Sowieckie lampki, prosto z czołgu, Svietlana 6N1P-EW (6H1N-EB - jak to czytają nie znający cyrylicy). Od razu napiszę - Sowieci górą. Lampy za 10pln za szt. wykosiły konkurencję. Nie dość, że szum znikomy, to dzwiękowo cała reszta daaaaleeeeekoooooooo. Zamówiłem sobie póki co, kolejne 4ry pary lampek, w tym 2x 6N1P (w wersji podstawowej i wojskowej). Jak dojadą będziemy testować :). Lampy dokładane w standardzie, też są niczego sobie.

2. Ciekawostka - Sygnał z DAC puszczony przez Preamp Klona do Lyr brzmi inaczej niż przez Pre Lyra do Klona. Co oczywiście jest jawnie oczywiste, jednak czasami lubię coś takiego napisać, ot, żeby później móc to przeczytać i po raz kolejny zdziwić się jakie fajne pole do popisu daje światek audio. 

3. Ciekawostka - Jak się zastosuje cokoły pod lampy, to wzmaczniacz nie pozwala już zagotować wody na herbatę, ale jako podgrzewacz nadal może służyć. Temperatura obudowy to około 50 stopni na 6N1P, na Teslach około 36 stopni. Najgorzej na GE bo około 55 stopni, ale też nie ma dramatu. bez cokołów, temperatura jest jak w piecu, nie polecam testować.

4. Ciekawostka - HiFiMan HE-5LE grają z lekko lepszym wypełnieniem niż na FCL, z trochę gorszą rozdzielczośćią (różnice są niewielkie), Denony na Lyr nie grają prawie wcale, ale po zastosowaniu adaptera +50OHM grają wręcz fenomenalnie. 




5. Ciekawostka - Lyr odsłania wszelkie niedoskonałości USB !!! - AK120 podłączony do komputera przez USB hałasuje w słuchawkach, jakby było jedno wielkie zwarcie. Zgrzyty, piski, piach. Ogólnie obraz nędzy i rozpaczy. FCL to wszystko pięknie maskuje. Podłączenie do AK120 ładowarki impulsowej pozostawia idealną ciszę. Muszę to jeszcze dokładniej zbadać, ale coś czuję, że bez specjalistycznego kabelka z filtrami się nie obejdzie. Bez tego funcjonalność DAC w AK120 przy połączeniu z Lyrem jest zerowa. Jazgot jest nie do zniesienia. A na Denonach, to już koniec - katastrofa !!! 

6. Ciekawostka - Lyr spowodował, że mam ochotę dalej babrać się w gównie, znaczy w Schiitach :) Jeśli jest chętny, to chętnie wypożyczę Bifrosta. Szczególnie, że razem tworzą z Lyrem całkiem przystojną kanapkę.